- Mam pomysł- odparł po chwili ciszy. - pojedziemy do wesołego miasteczka. Co ty na to Blear ? Pamiętam jak zawsze to lubiłaś.
Po patrzałam na niego z lekkim grymasem. Nie mialam ochoty na jakiekolwiek wychodzenie z domu.
- Co jest , nie cieszysz się? - dopytywał wyraźnie zdziwiony.
- Przepraszam Nik ale nie mam ochoty na jaką kolwiek zabawę - odparłam.
- Ty chyba sobie jaja robisz. Zawsze gdy nadarzyła się okazja bardzo chciałaś tam jeździć. - Stwierdził.
- Wiem ale teraz nie jest tak jak przedtem. - przyznałam.
- Szykuj się. Za 5 min chcę Cię widzieć na dole.
- Ale..
- Żadne ale. Musisz się trochę rozerwać- wtrąciła Lissa a mój brat tak po prostu sobie wyszedł. Westchnęłam i udałam się do łazienki. Poprawilam makijaż i fryzurę. Po paru minutach gotowa zeszlam na dół gdzie czekala na mnie reszta.
- No w końcu. - Powiedział mój zirytowany brat.
- Ciesz się , że w ogóle jadę. - Odparłam i z zniesmaczoną miną wyszłam przed dom a po chwili znajdowałam się na tyle auta. Obok mnie usiadł Nicholas a za kierownicą siedział Nikodem. Lissa usiadła obok mojego brata.
Jechaliśmy w ciszy. Parę razy przyłapałam Nicka na tym , że się na mnie patrzy. Jedyni co rozmawiali od czasu do czasu był mój brat i przyjaciółka. Cisza mi odpowiadała i nie miałam zamiaru jej przerywać. Włożyłam słuchawki do uszu i słuchałam muzyki. Nagle auto stanęło więc aby się dowiedzieć o co chodzi zatrzymałam lecącą w tej chwili piosenkę.
- Dlaczego się zatrzymujemy? - Zapytałam zdezorientowana.
- Idziemy z Lissa do sklepu, zaraz wrócimy. - Odparł Nik.
- Kupcie mi loda !- Krzyknęłam za nimi na co się zaśmiali. Co jak co ale na lody zawsze miałam ochotę nie ważne w jakiej sytuacji.
Wyciągnęłam słuchawki i wsadziłam telefon z powrotem do torebki. Po chwili poczułam oddech w okolicach policzka i sekundę potem Nicholas ułożył głowę na moim ramieniu cały czas mi się przyglądając. Odwróciłam się twarzą w jego stronę przez co o mało nie zetknelibyśmy się ustami. Kąciki ust chłopaka lekko się uniosły. Niespodziewanie poczułam mokry ślad pozostawiony na ramieniu przez co przeszedł mnie lekki dreszcz.
- Uśmiechnij się , proszę. - Odezwał się ze smutnym wyrazem twarzy. Nie mogłam spełnić jego prośby , nie byłam w nastroju. - Jesteś taka piękna. - Dodał znacznie cieszej ale z pewnością , że to usłyszę.
- Przestań mi słodzić. - Burknęłam.
- Po prostu stwierdzam fakty. - Westchnął. - Daj mi się tobą nacieszyć.
Gdy nic nie odpowiedziałam objął mnie ręką w pasie i jeszcze bardziej wtulił się w zagłębienie mojej szyji. - Mam nadzieje , że chociaż w tym miejscu dla dzieci , będziesz się uśmiechać. Nie lubię widywać cię smutną.
- Wcale nie podoba ci się ten pomysł z wesołym miasteczkiem, prawda? - Zapytałam.
- Jeśli to ma poprawić ci chumor to nie mam nic przeciwko. - Uśmiechnął się ukazując przy tym swoje dołeczki.
Westchnęłam.
- Jesteś dla mnie za dobry. - Stwierdziłam. - Nie zasługuje na ciebie w najmniejszym stopniu.
- Co ty wygadujesz? To prędzej ja nie zasługuje na ciebie niż ty na mnie. - Podniósł się.
- Nie chcę się kłócić. - Odparłam i obróciłam się w stronę szyby.
- Możesz przestać mnie unikać?
- To nie tak. Ja wcale cię nie unikam. - Wymamrotałam.
- Więc spójrz na mnie. - Zażądał.
Przez chwilę nie ruszałam się z miejsca a gdy już miał się odezwać przerwałam mu i zrobiłam to co chciał.
Ujął moją twarz w swoję ręcę.
- Jesteś najpiękniejszą i najbardziej wyjątkową dziewczyną jaką kiedykolwiek w życiu poznałem. Nie pozwolę ci na stwierdzanie takich bzdur, rozumiesz?
Kiwnęłam głową na znak , że rozumiem i wtuliłam się tors chłopaka. Przez chwilę był zdziwiony ale gdy dotarło do niego to co zrobiłam odwzajemnił uścisk. Siedzieliśmy tak przez chwilę w ciszy aż do momentu gdy wrócił mój brat z lodem dla mnie i brunetką która gdy nas zobaczyła wyszczerzyła się jak wariatka. Momentalnie się odsunęłam od chłopaka.
- No no. - Zaczął Nikodem.- To już wiem co się tutaj wyprawiało. - Wyszczerzył się za co palnęłam go w ramie.- Masz mała. - Powiedział podając mi loda którego od razu otworzyłam i zaczęłam lizać.
Po 20 minutach dotarliśmy do wyznaczonego celu. Niechętnie wysiadłam z auta i poczekałam na resztę...
Przepraszam za to , że taki krótki ale na prawdę ostatnio nie mam weny. Wiele pomysłów ale nie wiem jak je napisac :/













