sobota, 11 października 2014

Rozdział 9~ Nothing lasts forever

Obudziło mnie głośne chrząchniecię. Na poczatku w ogóle nie zwracałam na to uwagi lecz po chwili usłyszałam wołanie. Poczułam uścisk wokół tali i ciche mamrotanie. Podniosłam lekko glowe i odwróciłam się w druga stronę tak aby zobaczyć kto mnie przytula. Zobaczyłam przed sobą twarz Nicka. Gadał coś do siebie. Przymrużylam oczy i spojrzałam w górę. Zobaczyłam nad sobą Lisse ktora byla z niecierpliwiona. Z wrażenia aż podskoczylam i obudziłam chłopaka. 
- Co się dzieje ? - zapytał zaspany spoglądając raz na mnie a raz na brunetke.
- No jak to co ?! Chce się do cholery położyć!- Krzyknęła
- Która godzina ?- Zapytałam mlaskając.
- 3 nad ranem.
- Boże nie mogłaś przyjść wcześniej ?
- A nie możesz spać z Nikodemem ? - odparł szatyn z nutka zirytowania
- No chyba cie głowa boli a teraz się posuncie. - powiedziała robiąc sobie miejsce obok mnie. Niechętnie się posunełam i na moje nieszczęście byłam jeszcze bardziej ściśnięta przez Nicka. 
- Nick posuń się. - powiedziałam zmęczona. 
Chłopak się odsunął a ja wygodnie się ułożyłam.
Już miałam zasypiac gdy usłyszałam głos nad głową. 
- Blear śpisz? - odezwał się szatyn.
- Nie - mruknelam. - A co ?
- Przytul się do mnie. Westchnęłam i odwróciłam się w stronę chłopaka. Spojrzałam w jego czekoladowe oczy i się do niego przytulilam zaś on mnie lekko objął. 
Zasnęłam po paru minutach...
Rano
Nagle dosłyszałam szepty nad sobą. Był to Nick i Lissa. Przynajmniej tak mi się wydaję. Postanowiłam udawać że śpię aby móc cokolwiek usłyszeć z ich rozmowy. 
- Co jest miedzy wami ? - zapytała brunetka. 
- Szczerze to nie wiem. Ona nadal jest z tym Olivierem.
- Zdradziła go z tobą ? - zapytała z zaciekawieniem.
- Można tak powiedzieć. 
- No to juz na pewno nie będą razem. Blear jest uczciwa i na pewno mu o tym powie. Za pewne Olivier juz jej nie wybaczy. W koncu nie tylko z tobą go zdradziła. - Nie mogłam tego dłużej słuchać. Postanowiłam wziąć sprawy w swoje ręce. Otworzyłam powoli oczy i podniosłam głowę. Spojrzałam jakby przez mgłę na przyjaciółkę i chłopaka. 
- O Blear już nie śpisz- powiedziała zaklopotana brunetka.
- Jak widać. - odparłam bez namiętnie. Podniosłam się z łóżka i weszłam do łazienki zabierajac ze sobą ciuchy. Stanęłam przed lustrem i zrobiłam sobie makijaż po czym rozczesalam szczotką włosy. Ubrałam się i weszłam z powrotem do pokoju.
Postanowiłam nie mówić im tego , że wszystko słyszałam. Usiadłam na łóżku a do łazienki weszła Lissa. Przez dłuższą chwilę wpartywałam się w podłogę. Nick położył swoje ręcę na moich i spojrzał mi głęboko w oczy. 
- I co masz zamiar zrobić ? - Spytał po chwili.
- Jeśli pytasz o Oliviera to po prostu mu powiem i z nim zerwę. Innego wyjścia nie ma.- Powiedziałam obojętnie.
- Zawsze możesz skłamać i nie mówić prawdy. 
- Ale ja taka nie jestem. - Odparłam.
- Wiem. - W jego oczach ujrzałam troskę i...uczucie?
- No to teraz idź mi zrób śniadanie. - Zachichotałam i wygodnie się położyłam. 
- A co ja służący ? - Zaśmiał się i zaczął mnie łaskotać. Śmiałam się na cały głos aż Lissa zapytała co się tu dzieje. 
- Haha ! Przestań ! Proszę , Nick ! - Krzyczałam przez śmiech. Po chwili chłopak przestał , położył się obok mnie i mocno do mnie przytulił.
- Uwielbiam twój śmiech.- Wyznał szepcząc mi we włosy. Lekko się uśmiechnęłam i walnęłam go poduszką. Chciał zareagować lecz w ostatniej chwili usiadłam na nim okrakiem i jeszcze raz dostał poduszką. Głośno się zaśmiałam na co on przyciągnął mnie do siebie i pocałował mnie w czoło. 
- E no weź bo mi się tu rozczulisz. I idź zrobić mi te śniadanie. - Odparłam z uśmiechem. 
- Jak sobie panna życzy. - I po chwili już go nie było. 
Odetchnęłam i czekałam aż dziewczyna wyjdzie z łazienki. Nie musiałam czekać długo. Była już po paru minutach. 
- No więc... Podoba ci się ? - Zapytała siadając na łóżku. 
- Może. - Wystawiłam jej język. - Chodź do kuchni. - Pociągnęłam ją za sobą na dół. 
Na krzesle siedziała już cała trójka chlopaków. Dosiadłyśmy się i zaczęłyśmy jeść naleśniki. 
- Jak tam po upojnej nocy z Nikiem ? - Zapytał mój brat , śmiejąc się na co chłopak spoirunował go wzrokiem. Popatrzałam na niego pytająco.
- No wiesz. Musiałem upamiętnić tą jakże piękną chwile. - Popatrzył na mnie znacząco.
- Że co ?! Ja cie zabije ! Pokaż to zdjęcie ! - Krzyczałam na cały głos. 
- Potem siora. Teraz spokojnie usiądź na krześle i jedź bo schudniesz.- Wystawił mi język. 
Prychnęłam i wróciłam do poprzedniej czynności.
Po obiedzie wszyscy poszliśmy do galeri. Przełaziłam z 3 godziny szukając ciuchów. Jak to ja mam w zwyczaju zawsze muszę kupić ich z 10 toreb. O 17 poszlismy do maka na kolacje. Kupiłam sobie duży zestaw frytek , z cola i usiadlam na jednych z obrotowych krzeseł. Wszyscy po między sobą gadali a ja się zajadałam. 
- Tak w ogóle.- Odezwałam się z pełną buzia.-Co wy robiliście do 3 w nocy ? 
- Gadaliśmy. - Oparł mój brat z irytacją.
- Czyżby ?
- Bo się zaraz udławisz. - Oznajmił niechcąc prowadzić dłużej tej rozmowy.
- Nie bądz taki do przodu , bracie. A teraz mów.
- A może pogadamy o twojej nocy z Nikiem ?
- O co to to nie. - Powiedziałam i poszłam do toalety. Wróciłam z powrotem na miejsce po 5 minutach. Wszyscy zdecydowaliśmy , że pójdziemy jeszcze do kina na Niezgodna. Film zaczął się o 18:25 a skończył po 20. Po drodze do domu kupiłam sobie i Lissie jeszcze po lodzie. Niestety po drodze spotkałam mojego chłopaka. Oliviera...
Podoba się ? = SKOMENUJ !
Bardzo proszę o komy bo nie widzę sensu w pisaniu tego jeżeli nikt tego nie czyta. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz