Pewnie sobie myślicie dlaczego dodaje nową osobę tak po prostu i nic o niej nie wiecie.
Otóż to..
Postanowiłam wam opowiedzieć o Nicku który teraz będzie odgrywał większą role w życiu Blear.
Możecie też myśleć , że co chwile jakiś chłopak ale postanowiłam zrobić pewien manewr.
Jeśli chodzi o Dylana i Blear to nic między nimi jak na razie nie będzie i prawdopodobnie nigdy nie będzie ale jeszcze wiele może się zdarzyć. Będą tylko przyjaciółmi i Dylan będzie odgrywał dużą role w jej życiu. Musiałam wam to sprostować. Więcej już nic nie bd mowić bo się wygadam XD A za dużo wiedziec nie możecie.
Więc... Nick jest kumplem Nikodema , brata Blear. Znają się od 4 lat i gdy pierwszy raz spotkał rudowłosą , od razu mu się spodobała. Próbował się do niej zbliżyc lecz na marne bo ona nie była nim wcale zaintersowana.
A teraz tak o nim. Jak już wspomniałam jest brunetem o czekoladowych oczach. Ma lekko umięśnioną budowe ciała i jest dosyć wysoki. Uwielbia grać w football. Jest kapitanem drużyny koszykarskiej. Dziewczyny widząc do tylko wzdychają. Przeważnie. Oprócz Nikodema ma jeszcze wielu kolegów ale najbliźsi dla niego są Nik i Chad.
Chad- Chłopak który nocuje wraz z Nickiem u Nikodema. Brunet o brązowych oczach.
Mam nadzieje , że troche tam wytłumaczyłam ;)
piątek, 26 września 2014
Rozdział 8 - Dilemmas of cardiac
Zatrzymałam swój wzrok na podłodzę. Lekko się skrzywiłam jakbym chciała uchronić się przed całym światem. Czułam na sobie przeszywający wzrok Lissy. Zacisnęłam ręcę które nabierały potu. Wiedziałam , że jest zła , też bym była. Szukała mnie przez pół nocy.
- Blear do jasnej cholery co ty wyprawiasz ?! Masz pojecie jak się o ciebie martwiłam ?! - Wykrzyczała mi prosto w twarz.
- Przepraszam. Wiem , że źle postąpiłam. - Odpowiedziałam nadal gapiąc się w podłoge.
Dziewczyna nic nie mówiąc podeszła do mnie i mnie przytuliła. Odwzajemniłam uścisk i poczułam jak do moich oczu napływają łzy.
- To co idziemy ? - Zapytała brunetka.
- Jasne. - Podeszłam do Dylana i mocno go przytuliłam jednocześnie dająć mu buziaka w policzek. Wyszeptałam ciche dziękuje i odeszłam wraz z przyjaciółką.
Po paru minitach byłyśmy już w moim domu. Lissa usiadła na kanapie przed telewizorem a ja poszłam się przebrać w jakiś luźny dres. Po chwili zeszłam na dół i udałam się do kuchni.
Kuchnie oczywiście mam połączoną z salonem.
- Lissa , co jemy ? - Zapytałam.
- Obojętnie. - Odpowiedziała bez namiętnie. Była wpatrzona w telewizor. Oglądała Scoobiego-Doo. Czasem normalnie mnie przeraża. Będąc w takim wieku ona nadal ogląda bajki. I to jeszcze z jakim zainteresowaniem.
- Hmm.. Co powiesz na pizze ?
- Spoko.- Odparła.
Ja już się nie odezwałam tylko wyjęłam z zamrażalnika 2 pudełka z pizza. Nastawiłam piekarnik i czekałam chwilę aż się zagrzeje. Ta chwila wydawała się być niemiłosiernie długa.
Zaczęłam tupać nogą z braku jakiegokolwiek zajęcia. Po 10 minutach wstawiłam obydwie pizze do piekarnika i w czasie aż się upiecze zdążyłam wyciągnąć dwa tależe i szklanki które postawiłam do góry w pokoju. Taa , tam też mam telewizor więc Lissa szybko pobiegła na górę i od razu puściła tą denną bajke , rozkładając się wygodnie na moim łóżku. Ja natomiast wyciągnęłam pizze i wzięłam butelki coli i ruszyłam z tym do pokoju. Gdy zobaczyłam brunetkę w dziwnej pozycji od razu zachciało mi się śmiać. Usiadłam obok niej i położyłam jedzenie i picie. Po 30 minutach na talerzach już nic nie było. Usłyszałam trzask drzwi. Na pewno przyszedł mój głupi braciszek. Podniosłam się z łóżka i stanęłam na 5 schodku. Nikodem przyszedł z kolagami. Gdy ich zobaczyłam popędziłam ekspresowo na górę i umiejscowiłam się w poprzednim miejscu. Dochodziła już 20 a za 19 minut miał zacząć się film który miałyśmy zamiast obejrzeć. Był to ,, Stuck in love " - Utknąć w miłości. Zeszłam do kuchni zrobić popcorn. Stanęłam przy blacie czekając aż się zrobi. Ktoś złapał mnie w pasie od tyłu a ja szybko się odwróciłam i zobaczyłam przed sobą twarz Nicka. Nachylił się by mnie pocałować w usta lecz zagrodziłam mu dłonią.
- Nick przestań ! - Krzyknęłam. - Mam chłopaka.
Jednakże chłopak nie dawał za wygraną. Był on przystojnym brunetem o czekoladowych oczach.
Dotknął ręką mojego policzka a drugą nadal trzymał na moim biodrze.
- Olivier jest debilem.- Odparł stanowczo. - Nie powinnaś dłużej tracić na niego czasu. - Wyszeptał mi prosto do ucha. Przeszły mnie ciarki.
- Nicky proszę cię. Nie chce używać siły a w tej właśnie chwili mnie do tego zmuszasz.
- Nie boje się ciebie. - Spojrzał mi prosto w oczy.
- A powinieneś.
- Ale tak nie jest. I nie będzie Blear. Bardzo mi się podobasz. - Musnął delikatnie mój policzek do zmotywowało mnie do działania. Lekko go od siebie odepchnęłam i powiedziałam :
- Między nami nic nie będzie. Nie rób sobie nadzieji. - Odrzekłam i pobiegłam szybko na górę zostawiając chłopaka oszołomionego. Wparowałam szybko do pokoju aż Lissa podskoczyła.
- Liss proszę cię idz na dół po popcorn. - Wydyszałam.
- Co się stało ? - Zapytała w szoku , jednocześnie się podnosząc.
- Nick tam jest. Błagam idz ty.
- Okej , za chwilę mi wszystko opowiesz. - Pomachała palcem i poszła po jedzenie. Wróciła po minucie. Ja w tym czasie zdążyłam już się usadowić. Oczywiście przyjaciółka położyła się obok mnie.
- Więc... O co chodzi ?- Spytała oczekująć odpowiedzi.
- Przystawiał się do mnie.
- Oh ty to masz te branie. Jak nie Christopher, to zaś Dylan i Nicky.
- Yyy Dylan ? - Zapytałam oniemiała.
- No nie mów , że nie zauważyłaś jak na ciebie patrzy. - Odparła z zażenowaniem przygryzając popcorn.
- Jesteśmy tylko przyjaciółmi. Nic więcej. Koniec tematu bo chce obejrzeć film. - Powiedziałam spoglądając na ekran telewizora.
1 Godz Później
Film bardzo mnie wciągnął. Będzie trwał jeszcze 1 godzine ale póki co jest przerwa więć ruszyłam powolnym krokiem do łazienki i poszłam pod prysznic. Ubrałam na siebie koszule którą niedawno gwizdnęłam bratu ponieważ bardzo mi się spodobała i była strasznie wygodna. Biedaczek gonił mnie przez pół dnia. Jednakże ja się nie poddawałam i nie oddałam mu jej. Od tej pory już jest moja i ubieram ją do spania. Sięgała mi do ud. Wytarłam włosy ręcznikiem i wróciłam spowrotem do pokoju na łóżko. Od Lissy dowiedziałam się , że chłopaki dzisiaj tutaj śpią co przerodziło u mnie niewielkie przerażenie. Film się zaczął gdy Liss poszła się umyć. Mając świadomość , że jest tutaj ze mną wcale się nie boje. Będzie przecież całą noc przy mnie.
Po filmie
Od jakichś 30 minut z Lissa próbujemy zasnąć lecz te downy nam w tym przeszkadzają. Puścili muzyke na cała pare , że słychać to u nas w pokoju. W takich warunkach nie da się spać !
Wstałam z łóżka i wparowałam bratu do pokoju. Zapomniałam , że jestem w samej koszuli i widząc , że chłopcy mi się przyglądają na mojej twarzy pojawił się burak.
- Wyłączcie tą muzykę do jasnej cholery ! Tutaj się spać nie da ! - Krzyknęłam wściekła.
- Ooo złodziejka ubrań zaszczyciła nas swoją obecnością. - Odparł Nikodem. - I nie , nie wyłączymy muzyki.
- No Nik ! Ja chce spać ! - Krzyknęłam błagalnie z miną zbitego psa.
- To na mnie nie działa. - Odparł wystawiając język . Weszłam już całkiem do pokoju i stanęłam na przeciwko mojego brata.
- Jeśli w tej chwili nie wyłączysz tej muzyki to pożałujesz ! - Zbulwersowałam się.
- Nick , wiesz co masz robić. - Powiedział do kumpla wskazując na mnie. Zrobiłam minę wyrażającą coś w rodzaju " O nie " i poczułam męsknie dłonie w pasie i na udach. Taak , debil wziął mnie na ręcę i wyniósł z pokoju, schodząc ze mna na sam dół. Usiadł wraz ze mna na kanapie , oczywiście sadząjąc sobie mnie na kolanach i nadal mnie trzymając jakby bał się , że zaraz mu uciekne. Ale tak było.
- Puść mnie do jasnej cholery !
- Ciii.. - Wyszeptał i posadził mnie na sobie okrakiem. Przecież ja byłam w samej koszuli ! Co za debil !
- Pogieło cię ?!
Złapał mnie od tyłu i przysunął bliżej siebie.
- Jeśli nie puścisz mnie w tej chwili to...
- To co ? - Przerwał mi. - Hmm ? Co mi możesz zrobić.
- Zaczne się wydzierać i dostaniesz po twarzy !
- Nie usłyszą cię przez muzykę a uderzenie mnie nic nie da. - Przeraziłam się. Miał racje.
- Oh nie zachowuj się jak dziecko i puść mnie w tej chwili !
Chłopak przybliżył swoje usta do mojej szyji a ja próbowałam go jakoś odepchnąć lecz na marne. Był bardzo silny.
- Jak Olivier się dowie to będzie z tobą źle.
- Co ty w nim widzisz ? - Zapytał patrząc mi w oczy.
- Wszystko.
- To nie jest odpowiedz. - Odparł i ponownie wziął mnie na ręcę , niosąc mnie do pokoju. Jednakże brunetki w nim nie było. No nieźle. Posadził mnie na łóżku i usiadł obok mnie.
- W tej koszuli wyglądasz pociągająco. - Odezwał się po chwili ciszy. - Słyszałem co stało się pomiedzy tobą a Christianem...
- Skąd to wiesz ?
- Mam swoje źródła. Chyba nie sądzisz , że Olivier jeszcze o tym nie wie , czyż nie ?
- Taką właśnie mam nadzieje. To był zwykły impuls.
- Podobam ci się ? - Zapytał co bardzo mnie zszokowało.
- Jesteś przystojny i w ogóle ale kocham Oliviera i nic tego nie zmieni.
Prychnął.
- Nie kochasz. Jeśli naprawdę byś go kochała to nie całowałabyś się z Chrisem.
- A właśnie , że kocham !- Podniosłam ton.
- Nie okłamuj samej siebie. Udowodnie ci , że wcale tak nie jest. - Odparł i złapał mnie , kładąc na łóżku . Rozchylił mi mimowolnie nogi i położył się na mnie. Objął mnie rękami w pasie i delikatnie pocałował mnie w usta. Po dłuższej chwili pozwoliłam mu na to aby mnie całował. Ba ! Nawet to odwzajemniłam ! Przecież ja wyjdę na jakąś puszczalską ! Szybko się opamiętałam i odsunęłam swoją twarz od jego.
- Nigdy więcej tego nie rób. - Powiedziałam z płaczem w głosie.
- Przecież ci się podobało. - Odparł. - Teraz już mamy obydwoje pewność , że go nie kochasz.
- Co z tego ?!
- Co z tego ? Żartujesz sobie ? Dlaczego masz z nim być skoro możesz mieć mase innych chłopaków którzy chcieli by cię wyłącznie dla siebie. A już na pewno ja nigdy nie zostawiłbym cię dla kolegów. Przecież on dla ciebie nawet czasu nie ma ! Nie zasługuje na ciebie !
- A ty niby zasługujesz ? - Odparłam z pogardą. - Proszę cię , zostaw mnie w spokoju.
- Nie , nie zostawie Cię. Nie jestem taki jak on. - Odpowiedział i położył się obok , przytulając mnie do siebie. Nawet nie zauważyłam kiedy zasnęłam.
No to się porobiło ;D Zobaczycie co z tego wyniknie ;D
Czytasz= Skomentuj ;)
- Blear do jasnej cholery co ty wyprawiasz ?! Masz pojecie jak się o ciebie martwiłam ?! - Wykrzyczała mi prosto w twarz.
- Przepraszam. Wiem , że źle postąpiłam. - Odpowiedziałam nadal gapiąc się w podłoge.
Dziewczyna nic nie mówiąc podeszła do mnie i mnie przytuliła. Odwzajemniłam uścisk i poczułam jak do moich oczu napływają łzy.
- To co idziemy ? - Zapytała brunetka.
- Jasne. - Podeszłam do Dylana i mocno go przytuliłam jednocześnie dająć mu buziaka w policzek. Wyszeptałam ciche dziękuje i odeszłam wraz z przyjaciółką.
Po paru minitach byłyśmy już w moim domu. Lissa usiadła na kanapie przed telewizorem a ja poszłam się przebrać w jakiś luźny dres. Po chwili zeszłam na dół i udałam się do kuchni.
Kuchnie oczywiście mam połączoną z salonem.
- Lissa , co jemy ? - Zapytałam.
- Obojętnie. - Odpowiedziała bez namiętnie. Była wpatrzona w telewizor. Oglądała Scoobiego-Doo. Czasem normalnie mnie przeraża. Będąc w takim wieku ona nadal ogląda bajki. I to jeszcze z jakim zainteresowaniem.
- Hmm.. Co powiesz na pizze ?
- Spoko.- Odparła.
Ja już się nie odezwałam tylko wyjęłam z zamrażalnika 2 pudełka z pizza. Nastawiłam piekarnik i czekałam chwilę aż się zagrzeje. Ta chwila wydawała się być niemiłosiernie długa.
Zaczęłam tupać nogą z braku jakiegokolwiek zajęcia. Po 10 minutach wstawiłam obydwie pizze do piekarnika i w czasie aż się upiecze zdążyłam wyciągnąć dwa tależe i szklanki które postawiłam do góry w pokoju. Taa , tam też mam telewizor więc Lissa szybko pobiegła na górę i od razu puściła tą denną bajke , rozkładając się wygodnie na moim łóżku. Ja natomiast wyciągnęłam pizze i wzięłam butelki coli i ruszyłam z tym do pokoju. Gdy zobaczyłam brunetkę w dziwnej pozycji od razu zachciało mi się śmiać. Usiadłam obok niej i położyłam jedzenie i picie. Po 30 minutach na talerzach już nic nie było. Usłyszałam trzask drzwi. Na pewno przyszedł mój głupi braciszek. Podniosłam się z łóżka i stanęłam na 5 schodku. Nikodem przyszedł z kolagami. Gdy ich zobaczyłam popędziłam ekspresowo na górę i umiejscowiłam się w poprzednim miejscu. Dochodziła już 20 a za 19 minut miał zacząć się film który miałyśmy zamiast obejrzeć. Był to ,, Stuck in love " - Utknąć w miłości. Zeszłam do kuchni zrobić popcorn. Stanęłam przy blacie czekając aż się zrobi. Ktoś złapał mnie w pasie od tyłu a ja szybko się odwróciłam i zobaczyłam przed sobą twarz Nicka. Nachylił się by mnie pocałować w usta lecz zagrodziłam mu dłonią.
- Nick przestań ! - Krzyknęłam. - Mam chłopaka.
Jednakże chłopak nie dawał za wygraną. Był on przystojnym brunetem o czekoladowych oczach.
Dotknął ręką mojego policzka a drugą nadal trzymał na moim biodrze.
- Olivier jest debilem.- Odparł stanowczo. - Nie powinnaś dłużej tracić na niego czasu. - Wyszeptał mi prosto do ucha. Przeszły mnie ciarki.
- Nicky proszę cię. Nie chce używać siły a w tej właśnie chwili mnie do tego zmuszasz.
- Nie boje się ciebie. - Spojrzał mi prosto w oczy.
- A powinieneś.
- Ale tak nie jest. I nie będzie Blear. Bardzo mi się podobasz. - Musnął delikatnie mój policzek do zmotywowało mnie do działania. Lekko go od siebie odepchnęłam i powiedziałam :
- Między nami nic nie będzie. Nie rób sobie nadzieji. - Odrzekłam i pobiegłam szybko na górę zostawiając chłopaka oszołomionego. Wparowałam szybko do pokoju aż Lissa podskoczyła.
- Liss proszę cię idz na dół po popcorn. - Wydyszałam.
- Co się stało ? - Zapytała w szoku , jednocześnie się podnosząc.
- Nick tam jest. Błagam idz ty.
- Okej , za chwilę mi wszystko opowiesz. - Pomachała palcem i poszła po jedzenie. Wróciła po minucie. Ja w tym czasie zdążyłam już się usadowić. Oczywiście przyjaciółka położyła się obok mnie.
- Więc... O co chodzi ?- Spytała oczekująć odpowiedzi.
- Przystawiał się do mnie.
- Oh ty to masz te branie. Jak nie Christopher, to zaś Dylan i Nicky.
- Yyy Dylan ? - Zapytałam oniemiała.
- No nie mów , że nie zauważyłaś jak na ciebie patrzy. - Odparła z zażenowaniem przygryzając popcorn.
- Jesteśmy tylko przyjaciółmi. Nic więcej. Koniec tematu bo chce obejrzeć film. - Powiedziałam spoglądając na ekran telewizora.
1 Godz Później
Film bardzo mnie wciągnął. Będzie trwał jeszcze 1 godzine ale póki co jest przerwa więć ruszyłam powolnym krokiem do łazienki i poszłam pod prysznic. Ubrałam na siebie koszule którą niedawno gwizdnęłam bratu ponieważ bardzo mi się spodobała i była strasznie wygodna. Biedaczek gonił mnie przez pół dnia. Jednakże ja się nie poddawałam i nie oddałam mu jej. Od tej pory już jest moja i ubieram ją do spania. Sięgała mi do ud. Wytarłam włosy ręcznikiem i wróciłam spowrotem do pokoju na łóżko. Od Lissy dowiedziałam się , że chłopaki dzisiaj tutaj śpią co przerodziło u mnie niewielkie przerażenie. Film się zaczął gdy Liss poszła się umyć. Mając świadomość , że jest tutaj ze mną wcale się nie boje. Będzie przecież całą noc przy mnie.
Po filmie
Od jakichś 30 minut z Lissa próbujemy zasnąć lecz te downy nam w tym przeszkadzają. Puścili muzyke na cała pare , że słychać to u nas w pokoju. W takich warunkach nie da się spać !
Wstałam z łóżka i wparowałam bratu do pokoju. Zapomniałam , że jestem w samej koszuli i widząc , że chłopcy mi się przyglądają na mojej twarzy pojawił się burak.
- Wyłączcie tą muzykę do jasnej cholery ! Tutaj się spać nie da ! - Krzyknęłam wściekła.
- Ooo złodziejka ubrań zaszczyciła nas swoją obecnością. - Odparł Nikodem. - I nie , nie wyłączymy muzyki.
- No Nik ! Ja chce spać ! - Krzyknęłam błagalnie z miną zbitego psa.
- To na mnie nie działa. - Odparł wystawiając język . Weszłam już całkiem do pokoju i stanęłam na przeciwko mojego brata.
- Jeśli w tej chwili nie wyłączysz tej muzyki to pożałujesz ! - Zbulwersowałam się.
- Nick , wiesz co masz robić. - Powiedział do kumpla wskazując na mnie. Zrobiłam minę wyrażającą coś w rodzaju " O nie " i poczułam męsknie dłonie w pasie i na udach. Taak , debil wziął mnie na ręcę i wyniósł z pokoju, schodząc ze mna na sam dół. Usiadł wraz ze mna na kanapie , oczywiście sadząjąc sobie mnie na kolanach i nadal mnie trzymając jakby bał się , że zaraz mu uciekne. Ale tak było.
- Puść mnie do jasnej cholery !
- Ciii.. - Wyszeptał i posadził mnie na sobie okrakiem. Przecież ja byłam w samej koszuli ! Co za debil !
- Pogieło cię ?!
Złapał mnie od tyłu i przysunął bliżej siebie.
- Jeśli nie puścisz mnie w tej chwili to...
- To co ? - Przerwał mi. - Hmm ? Co mi możesz zrobić.
- Zaczne się wydzierać i dostaniesz po twarzy !
- Nie usłyszą cię przez muzykę a uderzenie mnie nic nie da. - Przeraziłam się. Miał racje.
- Oh nie zachowuj się jak dziecko i puść mnie w tej chwili !
Chłopak przybliżył swoje usta do mojej szyji a ja próbowałam go jakoś odepchnąć lecz na marne. Był bardzo silny.
- Jak Olivier się dowie to będzie z tobą źle.
- Co ty w nim widzisz ? - Zapytał patrząc mi w oczy.
- Wszystko.
- To nie jest odpowiedz. - Odparł i ponownie wziął mnie na ręcę , niosąc mnie do pokoju. Jednakże brunetki w nim nie było. No nieźle. Posadził mnie na łóżku i usiadł obok mnie.
- W tej koszuli wyglądasz pociągająco. - Odezwał się po chwili ciszy. - Słyszałem co stało się pomiedzy tobą a Christianem...
- Skąd to wiesz ?
- Mam swoje źródła. Chyba nie sądzisz , że Olivier jeszcze o tym nie wie , czyż nie ?
- Taką właśnie mam nadzieje. To był zwykły impuls.
- Podobam ci się ? - Zapytał co bardzo mnie zszokowało.
- Jesteś przystojny i w ogóle ale kocham Oliviera i nic tego nie zmieni.
Prychnął.
- Nie kochasz. Jeśli naprawdę byś go kochała to nie całowałabyś się z Chrisem.
- A właśnie , że kocham !- Podniosłam ton.
- Nie okłamuj samej siebie. Udowodnie ci , że wcale tak nie jest. - Odparł i złapał mnie , kładąc na łóżku . Rozchylił mi mimowolnie nogi i położył się na mnie. Objął mnie rękami w pasie i delikatnie pocałował mnie w usta. Po dłuższej chwili pozwoliłam mu na to aby mnie całował. Ba ! Nawet to odwzajemniłam ! Przecież ja wyjdę na jakąś puszczalską ! Szybko się opamiętałam i odsunęłam swoją twarz od jego.
- Nigdy więcej tego nie rób. - Powiedziałam z płaczem w głosie.
- Przecież ci się podobało. - Odparł. - Teraz już mamy obydwoje pewność , że go nie kochasz.
- Co z tego ?!
- Co z tego ? Żartujesz sobie ? Dlaczego masz z nim być skoro możesz mieć mase innych chłopaków którzy chcieli by cię wyłącznie dla siebie. A już na pewno ja nigdy nie zostawiłbym cię dla kolegów. Przecież on dla ciebie nawet czasu nie ma ! Nie zasługuje na ciebie !
- A ty niby zasługujesz ? - Odparłam z pogardą. - Proszę cię , zostaw mnie w spokoju.
- Nie , nie zostawie Cię. Nie jestem taki jak on. - Odpowiedział i położył się obok , przytulając mnie do siebie. Nawet nie zauważyłam kiedy zasnęłam.
No to się porobiło ;D Zobaczycie co z tego wyniknie ;D
Czytasz= Skomentuj ;)
Subskrybuj:
Posty (Atom)
