niedziela, 18 maja 2014

Rozdział 5 ~ You and Me

Gdy weszłam do domu usiadłam od razu na łóżku . Byłam strasznie wkurzona . Nie wiem jak Olivier mógł się tak zachować . Nigdy nie robił mi scen zazdrości . Lissa siedziała obok mnie ze smutną miną na twarzy . Może ma wyrzuty sumienia ale przecież to nie jej wina . Gdybym była na tyle mądra to poszłabym stamtąd od razu i nie czekałam bym na Lisse . Ale z drugiej strony jaka przyjaciółką bym była . Ehh ... 
- Blear , wszystko okej ? - Zapytała przybita przyjaciółka . 
Po chwili do pokoju wparował Nikodem . Pewnie słyszał jak wchodziłam do domu i trzasnęłam drzwiami . 
- Tak, okej ... - Powiedziałam unosząc wzrok na brata . 
- Co się w ogóle stało ? - Zapytał zdezorientowany . 
- Olivier zrobił mi akcje w parku jak stałam z Dylanem . 
- Czekaj .. Co ? Olivier ? 
- No tak . Nie wiem co mu się stało . - Odparłam ze smutkiem . - I spadaj bo jestem zmęczona . - Rzuciłam w niego poduszką i się położyłam . 
- To Lissa chodź ze mną . 
Popatrzałam się na niego z niewiarygodnością . Pierwszy raz chcę iść z Lissa prawdopodobnie do swojego pokoju . 
- No Lissa idź . - Ponagliłam przyjaciółkę i uśmiechnęłam się złowieszczym uśmieszkiem . Po chwili ich już nie było a ja zasnęłam. 
***
Lissa .
Poszłam z Nikodemem do jego pokoju . Niepewnie usiadłam na jego łóżko i wpatrywałam się w sufit . 
Chłopak dziwnie mi się przyglądał . Odwróciłam wzrok i się położyłam trzymając w ręku telefon . 
Nikodem usiadł przy komputerze . Rozglądałam się po całym pokoju . Natrafiłam na moje zdjęcie położone na biurku . Co ono tam robiło . 
- Nikodem ? - Zawołałam zdziwiona . 
- Hmm ?
- Co tam robi moje zdjęcie ?
- Yyy... Nie masz nic przeciwko , chyba nie ? 
- Nie ale...
- Lubię cię Lissa . - Puścił do mnie oczko . 
Zawstydzona i zdziwiona ponownie zaczęłam się wpatrywać w sufit . Po paru minutach dostałam sms . Od Oliviera . Niby po co miałby do mnie pisać . 
Oli- Jesteś z Blear ? 
Ja- Ta , a co ?
Oli- Muszę z nią porozmawiać . 
Ja- Ona teraz śpi ale okej . 
Po chwili rozległo się pukanie do drzwi . Szybko zerwałam się z łóżka i pobiegłam na dół otworzyć . 
W drzwiach stał Olivier . 
- Hej Lissa . - Powiedział niepewnie 
- Hej ... Jest na górze. - Oznajmiłam i pokazałam ręką aby wszedł i poszłam do Nikodema i ponownie położyłam się na łóżku zastanawiając się co zrobi chłopak Blear . 
***
Blear 
Obudziłam się po 2 godzinach . Czułam na sobie czyjś oddech . Obróciłam się w lewo . To co zobaczyłam mnie zdziwiło . Leżałam twarzą w twarz z Olivierem . Byliśmy tak blisko siebie , że prawie stykaliśmy się ustami . Wzięłam głęboki wdech . Co on tutaj w ogóle robi ? Miałam w tej chwili mnóstwo pytań . 
Chłopak pocałował mnie w czoło i powiedział cicho ,, przepraszam " . 
- Okej ? Co ty tu robisz ? - Zapytałam . 
- Lissa mnie wpuściła . Musiałem z tobą pogadać . 
- Przez ciebie o mało nie dostałam zawału serca . 
- Mnie się bać nie musisz . - Odparł z łobuzerskim uśmiechem . 
- Wiem . Między mną a Dylanem nic nie ma . Nie zdradziłabym cię . 
- Wiem , przepraszam . Przesadziłem . Po prostu jak was zobaczyłem razem napłynęła mnie złość i poczułem się zazdrosny ... Wyglądaliście jak para . 
- Tylko rozmawialiśmy . Nudziło mi się bo wcale nie chciałam iść do tego parku więc Dylan zaprowadził mnie na most . 
- Ale cię pocałował . 
- To nic nie znaczyło . - Przybliżyłam się do Oliviera jeszcze bardziej i złapałam go za rękę . - Znasz mnie ... 
Rano
Obudził mnie budzik . Była godzina 7 . Miałam godzinę na wyszykowanie się do szkoły . Chłopak nadal leżał obok mnie . Pewnie Lissa spędziła całą noc u Nikodema w pokoju . Chyba , że poszła sobie do innego ale wątpię . Oli ani drgnął . Co on nie słyszał budzika ? 
- Olivier wstawaj ! - Krzyknęłam . 
Obudził się zdezorientowany . Złapał mnie za biodra i mocno pocałował w usta . 
- Mamy za godzinę lekcje . - Oznajmiłam 
- Mam to gdzieś , skarbie . 
- Idę się ubrać . - Powiedziałam i pomaszerowałam do łazienki . Ubrałam na siebie czarne krótkie spodenki , czarną bluzkę z białymi napisami ,, World Is Mine " Na ramiona założyłam czarną kurtkę z rękawem na 3/4 a na nogi ubrałam białe trampki . Pomalowałam się i poszłam z Olivierem na dół . Nikodem i Lissa już byli w kuchni i się zajadali goframi z nutella . Nie najlepsze śniadanie - pomyślałam . Trochę pogadaliśmy i poszliśmy do szkoły . Po drodze jeszcze wstąpiliśmy do domu Lissy i Oliviera ...



     Podoba się ? = Skomentuj ;)

niedziela, 4 maja 2014

Rozdział 4 ~ Anger

Już od jakichś 15 minut Lissa gada z chłopakami a ja tu zaraz się zanudzę na śmierć . Nie rozumiem jak można tak latać za chłopakami . Przecież my dziewczyny nie mamy z nimi zbyt wiele wspólnego . Niektórych interesuje tylko zabawa i nic więcej . 
- Lissa długo jeszcze będziemy tak tu stać ? - Zapytałam z nadzieją , że w końcu stąd pójdziemy  przyjaciółkę - Nogi mnie już bolą i zaraz zanudzę się tutaj na śmierć . 
- Oh Blear nie marudź . Jest fajnie przecież . - Odpowiedziała rozbawiona brunetka. 
- Tak , dla ciebie bo szczerzysz się do tych chłopaków jak nie wiem co ! - Powiedziałam głośno i stanowczo . Dziewczyna się zarumieniła bo chłopcy bardzo dobrze to słyszeli . 
- Blear ...- Powiedziała czerwona jak burak  z ciszonym głosem . 
- No co ? Mówię prawdę a mi nie chce się tu tak stać . - Odparłam trzymając godnie swojego zdania i nie miałam zamiaru jej ustępować . 
- Chłopaki idziemy do parku ? - Zapytała . 
O nie . Jeszcze tego brakowało , że mam siedzieć z nimi w parku i to bóg wie ile . 
- Lissa !!  - Krzyknęłam zażenowana . 
- Idziemy - Powiedział Christian .
 Tak , zdecydowanie go nie lubię . Miałam małą nadzieje , że chłopcy się nie zgodzą . Ugh ! Jak ona mnie wkurza . 
- No chodź chodź , piękna . - Powiedział jeden z nich . 
- O nie nie ! Nie będziesz mi tu wyjeżdżać z piękną ! - Wykrzyczałam . - Mam chłopaka , dupku ! 
- Nie denerwuj się tak . Skąd mógł wiedzieć ? - Uspokajała mnie przyjaciółka . 
- Uhh może chociażby dlatego , że chodzi z nami do jednej szkoły i każdy wie , że chodzę z Olivierem . 
- No , Blear ma racje . Wiem , że z nim chodzi . Ale jest piękna . - Wyszczerzył się chłopak . - Tak w ogóle jestem Dylan . 
- Dobra chodźmy już do tego parku . - Wtrąciła Lissa . 
Powędrowałam za przyjaciółką i resztą to parku . Gdzie się teraz podziewa mój brat ? Zawsze mnie ratuje z takich sytuacji . 
Po chwili dotarliśmy na miejsce i usiadłam z Lissa i Dylanem na ławce . Reszta jeździła na deskach 
- Lissa , ile masz zamiar tutaj siedzieć ? - Zapytałam . 
- Nie wiem a co ? 
- Nudno tu . 
- Chodź ze mną . - Powiedział Dylan i podał mi rękę . Nie byłam co do tego przekonana ale się zgodziłam . Tyle , że ominęłam jego rękę i ruszyłam do przodu . Zaprowadził mnie parę kroków od ławki . Nad most . Ciekawe tylko po co . 
- Lubię tutaj przychodzić . Jest tu tak spokojnie . Mogę pomyśleć i wiem , że nikt mi nie będzie przeszkadzał . - Odezwał się . 
- Taa . Pięknie tu . Ale po co mnie tu przyprowadziłeś ? 
- Nudziło ci się prawda ? 
- Mhm . Ale tutaj jest tak samo . Nie lubię spędzać czasu z chłopakami . 
- Za to widać , że twoja koleżanka bardzo . 
- Taaa , nawet nie wiesz jak bardzo . Jedynym chłopakiem z którym uwielbiam spędzać czas jest Nikodem , mój brat . Pewnie wiesz . 
- A Olivier ? 
- Z Olivierem nie spędzam dużo czasu . Wiesz , on ma swoje sprawy i w ogóle . To nie tak , że nie ma dla mnie czasu . - Dodałam szybko gdyż wiedziałam co chłopakowi chodzi po głowie . - Po prostu ... Gra w tą piłkę nożna i codziennie chodzi z chłopakami na boisko . Spotykamy się w weekendy i w szkole . Raz na jakiś czas się zdarzy , że spotykamy się w tygodniu . Ale to rzadkość . 
- Czyli woli piłkę od ciebie . - Zapewnił . 
- Nie . To dla niego ważne a on jest kapitanem . Musi być cały czas . To jest jego marzenie , wiesz ?
- Okej , po prostu staram się zrozumieć . - Chłopak po tych słowach minimalnie się do mnie zbliżył.- A ty ? Co robisz w wolnym czasie ? 
- Hmm . Lubię czytać książki . Najlepiej fantasy . Często wychodzę gdzieś z Lissa albo z bratem . 
A ty ? 
- Spotykam się z kumplami i jeżdżę na desce . 
- Czemu teraz nie jeździsz ? 
- Bo wolę spędzić czas w twoim towarzystwie . Jesteś fajna , ładna . Od dawna chciałem cię poznać.
- Więc czemu tego nie zrobiłeś ? 
- Bo twój chłopak , Olivier mógłby mieć mi to za złe . 
Roześmiałam się . Dylan jest spoko ale ma trochę dziwne zdanie o Olivierze . 
Nagle usłyszałam głos za sobą . 
- Blear , co ty z nim robisz ? - Zapytał trochę wkurzony Olivier . W ogóle co on tutaj robi . 
- Nic , co ty tu robisz ? 
- Nie wygląda mi to na nic . Wyglądacie jak para wiesz ? 
- Daj spokój . - Wtrącił Dylan . - Tylko rozmawialiśmy . 
- No własnie Olivier . Tylko rozmawialiśmy . Nie rozumiem w czym masz problem . 
- W tym , że stoisz tu z nim jakbyście byli zakochani a poza tym stoicie bardzo blisko siebie . 
Jesteś atrakcyjna Blear ! 
- Ty chyba sobie jaja robisz ! Nie zdradziłabym cię ! - Krzyczałam wkurzona . 
- No nie wiem . - Odpowiedział spokojniej ode mnie . Dylan stanął przede mną i się nachylił szepcząc mi do ucha 
- Mówiłem , że będzie mi to miał za złe . Do zobaczenia. - Pocałował mnie w policzek i ruszył w stronę kolegów . 
- A to co niby miało być ?!
- To nic nie znaczy Olivier ! Przesadzasz . 
Po chwili przybiegła Lissa zdezorientowana krzykami . Popatrzałam wkurzona na Oliviera i złapałam przyjaciółkę za rękę , i ruszyłam w stronę domu ... 


                    Jak myślicie co będzie dalej ?

PODOBA SIĘ ? = SKOMENTUJ

Zapraszam

http://katherina60211.pinger.pl/ Zapraszam na mojego bloga <3
Proszę o komy ;))