poniedziałek, 7 lipca 2014

Rozdział 6 ~ Dreaming

Wystraszona biegłam przez las . Nie wiedziałam do końca co się tak naprawdę dzieje . Byłam przerażona . Uciekałam . Ale przed kim ? Nie mam pojęcia . Wystraszyłam się . Nie miałam zamiaru się zatrzymywać . Za bardzo się bałam . Po chwili poczułam czyjąś rękę na sobie ... 10 min przed Usłyszałam krzyk , dziewczyny . Po glosie słychać było , że jest młoda . Postanowiłam jej pomóc . Poszłam w stronę parku. Dziewczyna leżała na ziemi . To co teraz zobaczyłam , naprawdę mnie przeraziło . Chłopak trzymał przy jej głowie pistolet . Złamałam gałązkę , robiąc krok w tył . Usłyszał mnie i zobaczył . Zerwałam się do biegu . Niestety nie umiałam rozpoznać jego twarzy ponieważ był w kapturze . Ale dziewczyna to Lilith , z naszej szkoły . Dlaczego ja ją tam zostawiłam ? Chociaż gdyby mnie złapał to i tak bym jej nie pomogła . NOW Odwróciłam się i zobaczyłam błękitne tęczówki wpatrujące się we mnie z pożądaniem . Oblizał wargi na co serce zaczęło mi bić mocniej . To był ON . Christian ... Obudziła mnie wibracja telefonu . Ogarnęłam się i odebrałam . Była 22:00 . - Blear ?- Zapytał/a.. Własnie , nie wiem kto to jest . - Halo ? Kto mówi ? - Zapytałam zachrypniętym głosem . - Lissa . - A no tak . - Hmm u mnie w domu jest impreza . Wbijaj szybko . W ogóle gdzie ty trzymasz ten telefon ? Dzwonię i dzwonie od 20 minut . - Spałam . Będę za niedługo . Rozłączyłam się i spojrzałam na ekran . 17 nieodebranych połączeń od Lissa Ehh ta dziewczyna mnie zamęczy . Wstałam z łóżka i poszłam do łazienki się trochę ogarnąć . Wzięłam szybki prysznic i okryta ręcznikiem podeszłam do szafy poszukując jakiegoś ubrania .
I największy problem przede mną . W co ja mam się ubrać ? Przekopałam chyba całą szafe i nadal nie mam najmniejszego pomysłu na ubranie się . Ugh , nienawidze szukać sobie stroju bez Lissy .
Wzięłam turkusową sukienkę i buty do koloru . Poszłam z powrotem do łazienki i się ubrałam . Włosy wyprostowałam i zrobiłam lekki makijaż . Nagle przypomniał mi się dzisiejszy sen . Dlaczego śnił mi się akurat ON ? To było dziwne . Chyba zacznę oglądać mniej horrorów . Wzięłam torebkę i ruszyłam do domu Lissy . Byłam już tam po 8 min . Wszystkie okna były po oświecane . Szykuje się niezła impreza . Gdy przechodziłam przez próg drzwi się otworzyły a moim oczom ukazała się pijana Emily . Wow , nigdy nie widziałam jej pijanej . Jest wzorową uczennicą a jej ojciec jest dyrektorem szkoły . Gdyby się dowiedział miała by niezłe piekło . Weszłam do środka . Muzyka grała na fula . Kątem oka zobaczyłam Lisse która stała z Christianem . O mój boże , on mnie dzisiaj chyba nęka . Przy stole z piwem stał nie kto inny jak mój braciszek . Ciekawe czy jest Olivier . Podeszłam powolnym krokiem do Lis . 
- Hej . - Powiedziałam do przyjaciółki . 
- Cześć piękna . - Powiedział Christian . 
Brunetka zrobiła wielkie oczy i mnie uściskała . 
- No chyba nie piękna . - Odpowiedziałam . 
- Blear , nie bądź dla niego wredna . Nie widzisz , że wpadłaś mu w oko ? - Obydwoje z Chrisem wybuchliśmy śmiechem . 
- Ale ty masz nieźle w tej głowie Lis . 
- Nie rozumiem dlaczego jeszcze tracisz czas z tym Olivierem . - Odparł ktoś za moimi plecami . Bardzo dobrze znałam ten głos . To był nie kto inny jak Dylan .
- Hej Dylan - odwróciłam się szybko i przytuliłam chłopaka w szczerym uśmiechu . Stęskniłam się trochę za nim . Dobrze nam się w tedy rozmawiało .
- Cześć mała - Puścił do mnie oczko .
Po chwili wszyscy poszliśmy się napić . Gdy już nie miałam siły aby ustać na własnych nogach , nie wiem z jakiej paki ale Christian wziął mnie na ręce , zaniósł do góry i położył na łóżko Lis .
Chłopak wyciągnął mi z oporem butelkę piwa z ręki .
- Oh come on ( daj spokój )
- Nie możesz już więcej wypić Blear . Jesteś kompletnie nawalona .
- A ty nie ?
- Wypiłem ale nie dużo . Jestem trzeźwy .
- Nie bądź taki sztywny .
- Nie jestem , słodziutka .
- Przestań mnie w taki sposób nazywać , Chris .
- Czemu? Nie kochasz Oliviera . Wiem to .
- Właśnie , że kocham .
- Nie musisz przede mną udawać.
- Ja wcale nie udaje .
Chłopak usiadł obok mnie i się nade mną nachylił .
- Czyżby ? - Powiedział szeptem . - Bo chyba jednak tak .
Oddech mi przyśpieszył . Jego spojrzenie przeszywało mnie na wylot . Nie mogłam przestać patrzeć w jego tęczówki . Takie same jak ze snu . Nie wytrzymałam i zbliżyłam swoje usta do jego . Po chwili już go całowałam . A on całował mnie . Do pokoju wparowała Lissa a my szybko się od siebie odsunęliśmy . Dziewczyna stała osłupiona .
- Ja ... Ja nie powinnam była . - Plątałam się . - Przepraszam . - Powiedziałam i szybko wybiegłam z pokoju chociaż w sumie nie wiem jak skoro jeszcze przed chwilą , ledwo na nich stałam .
Po drodze spotkałam Dylana który nie wiedział co się dzieje ...


Wiem , że trochę krótki ale chociaż jest ;)

Czytasz = Skomentuj