- Hej Lissa - Powiedziałam z uśmiechem i przytuliłam brunetkę na powitanie .
- Hej Blear . - Odpowiedziała tym samym i powędrowałyśmy do kuchni , siadając przy stole . Nikodem oczywiście już się zajadał przysmakiem . Lissa zdążyła się już rozgadać z moją mama .
- Nikodem wybierasz się może gdzieś , dzisiaj ? - Zapytałam z zaciekawieniem .
- Może - Odpowiedział z pełną buzią . - A czemu pytasz kochana siostrzyczko ? - Dodał z ironią .
- Tak sobie .
Gdy zjedliśmy poszłam z Lissa na górę i usiadłyśmy na łóżku . Blondynka wpatrywała się we mnie z niepokojem .
- Czy ty coś knujesz ? - Zapytała dobrze wiedząc .
- Wybierzemy się na imprezę ?
- Czy ja wiem ... Jutro szkoła .
- No i co z tego . Nie będę siedzieć w domu z powodu głupiej szkoły . - Wycedziłam przez zęby .
Po chwili do pokoju wszedł Nikodem . Pewnie podsłuchiwał .
- Idę z wami , dziewczyny . - Powiedział z uśmiechem jakby był z siebie dumny .- Tak w ogóle rodzice jutro jadą do Włoszech . Na tydzień . - Dodał .
- Spoko . Ale ty będziesz chodzić na zakupy . - Wyszczerzyłam się .
Za często wyjeżdżają ale w sumie mi to nie przeszkadza . Mamy z Nikodemem wolną chatę . Całą dla siebie . Lecz często przyprowadza swoich kolegów i nie mogę przez nich spać po nocach a z nimi napewno nie mam zamiaru siedzieć . Oni tylko myślą o jednym .
- Wiecie co ? Chyba się zapisze do składu czirliderek . - Powiedziałam pewna sobie .
- Te mini kiecki . Będziesz wyglądać seksownie - Mrugnął do mnie Nikodem . Jak on może ?! Mój własny brat . - Nie odpędzisz się od chłopaków , siostrzyczko .
- Nie interesują mnie .
- Zapewne Olivierowi nie spodoba się to jak będą za tobą latać . - Wtrąciła Lissa .
- Olivier taki nie jest . On zrozumie .
- Dość , że teraz za tobą latają i do tego ten nowy cię podrywa to chcesz żeby było jeszcze gorzej ?
- Ah Lissa . Mam gdzieś chłopaków . - Odpowiedziałam z dezaprobatą .
Powiedziałam prawdę . Nie interesują mnie inni . Kocham Oliviera i nie mam zamiaru oglądać się za jakimiś chłopakami .Poszłam do łazienki się ogarnąć . Musiałam jakoś wyglądać na imprezie. Pokręciłam lokówką włosy i pomalowałam usta czerwoną szminką . Nałożyłam róż na policzki i pomalowałam rzęsy tuszem . Nałożyłam na szyje wisiorek z wilkiem . Był moim ulubionym . Założyłam miętową sukienkę która sięgała mi do kolan . Na nogi włożyłam buty tego samego koloru i byłam gotowa . Wyszłam z łazienki , Nikodem i Lissa czekali na mnie na dole . Wzięłam torebkę i wyszłam z nimi z domu . Ruszyliśmy w stronę mieszkania Lissy gdyż ona też musiała się ubrać . Za zewnątrz było już bardzo ciemno . W końcu 20 godzina . Ulice nocą tutaj są bardzo przerażające . Nigdy nie wiadomo co może się stać . Lissa zawsze panikuje gdy idziemy same . Jednakże gdy idziemy z moim bratem ... Jest spokojna .
- Ale tu cicho - Odparła Brunetka gdy skręciliśmy na inną uliczkę . - Strasznie cicho ...
- Aż za cicho - Odpowiedziałam z uśmiechem . Nie bałam się tak jak ona . Jestem dość odważna i nie tak łatwo jest mnie wystraszyć . To pewnie dlatego , że od małego mój brat próbuje mnie wystraszyć . - Lissa no daj spokój . Idzie z nami Nikodem a ty nigdy się przy nim nie boisz .
- Blear ! - Powiedziała już trochę nieco głośniej . - Nigdy nie było tak cicho no .
- Przesadzasz . - Uniosłam ręce w powietrzu . - Tu nikogo nie ma .
- Nie kłóćcie się już . Nie pozwoliłbym , żeby się wam coś stało , jasne ? - Wtrącił się Nikodem . - Nie macie się czego bać .
- Ja się nie boje - Odparłam obrażona .
Po chwili znowu zapadła cisza i już nikt się nie odezwał przez całą drogę do domu Lissy i na imprezę .
Byliśmy już na miejscu . Ten wielki klub z wygenerowanym napisem ,, Lemon ". Od dawna tutaj przychodzimy , lecz co jakiś czas . Weszliśmy do środka . Usiadłam przy barze i zamówiłam szkocką z lodem. Miałam zamiar się dzisiaj trochę napić . Oczywiście nie za dużo bo nie mam zamiaru budzić się rano z kacem a mam szkołę . Nie wysiedziałabym 10 minut na lekcji . Głowa by mi normalnie pękała . Lissa z Nikodemem bawili się na parkiecie a ja tylko obserwowałam . Parę minut temu usiadł koło mnie jakiś chłopak w kapturze . Prawdopodobnie go nie znam ale ciągle mi się przygląda . Wole się nie odzywać .
Zatopiłam usta w szklance wiskey . Chłopak wydawał się być tajemniczy . To znaczy był ubrany cały na czarno a kaptur zasłaniał jego twarz . Po co tu przyszedł ? Napić się ? Bo widać , że nie ma zamiaru tańczyć ani się bawić . Patrzy się tylko w te butelki przed sobą albo na mnie ukradkiem . Mam tego dość . Odsunęłam krzesło i ruszyłam w stronę łazienki . Stanęłam przy kranie i puściłam wodę . Muszę się trochę ogarnąć . Zamoczyłam ręce w letniej wodzie i wyszłam . Jednak gdy przeszłam przez próg wpadłam na tego chłopaka który siedział przy barze. Nadal nie widziałam jego twarzy .
-Przepraszam . - Powiedziałam i pośpiesznie ruszyłam w stronę wyjścia . Zdecydowanie odechciało mi się imprezowania .
Szłam obok ciemnego i ogromnego lasu . Na boso . Puściłam sobie piosenkę w telefonie ,, Imagine Dragons - Demons " Jest jedną z moich ulubionych . Nagle usłyszałam szmer . Ubrałam buty na gołe stopy i ruszyłam w stronę lasu . Tak wiem , jestem głupia bo nie mam gdzie uciekać tylko do lasu . Wystraszyłam się i po prostu wybrałam najbliższą drogę . Po chwili poczułam tylko uścisk na moim nadgarstku i momentalnie się odwróciłam . Stałam twarzą w twarz z gościem z baru . Czułam na sobie jego oddech . Jego każdy najmniejszy ruch. Miał piękne błękitne oczy które przeszywały mnie na wylot . Zaraz zaraz ... To przecież ten nowy chłopak z mojej klasy ! Christian Wood . Ten dupek co na mnie w padł . I nagle przypomniałam sobie , że w ogóle go nie znam .
- Co tu robisz ? Sama . W nocy . - Zapytał brunet .
- Może najpierw mnie puścisz ? - Odparłam z pogardą . Nadal trzymał mnie za nadgarstek . Gdy już mnie puścił ... - I dlaczego się tak na mnie patrzyłeś przy barze . Bo to byłeś przecież TY !
- Uspokój się . Co tu robisz ?- Zapytał ponownie .
Nie no ten chłopak jest co raz bardziej wkurzający a do tego mnie dupek wystraszył no ...
- Jestem na spacerze . - Skłamałam . Przecież się nie przyznam , że mnie wystraszył i dlatego uciekłam do lasu . Po pierwsze pomyślał by , że jestem miękka a po drugie , że jestem idiotką .
- Tak pewnie .- Odparł sarkastycznie . - Jesteś na prawdę taka głupia żeby chodzić na spacer w nocy do lasu czy tylko udajesz ?
- To moja sprawa co robię . Narka - Poszłam przed siebie w stronę wyjścia z lasu .
- Odprowadzić cię ? - Odwróciłam się z miną pełną dezaprobaty . - Bo zdaje się , że nie wiesz gdzie iść .
Popatrzałam na niego wywracając oczami . - Tak tylko mówię . - Podniósł ręce do góry , broniąc się .
- Ta . - Odpowiedziałam i po sekundzie chłopak stał już obok mnie . Ruszyłam z nim w stronę domu .
Prawię 20 minut szliśmy w milczeniu .
- Masz na imię Blear prawda ? - Zapytał .
- Tak . - Odpowiedziałam .
- Ładnie . Więc ... Masz chłopaka nie ? - Popatrzałam na niego pytająco - No stałaś z tym kolesiem z 2 Liceum .
- Uh ... Zapomniałam , że przy tym byłeś .- Powiedziałam zamyślając się .- Olivierem . - Dodałam .
- Ta . - Po 10 minutach dotarliśmy do mojego domu . Chłopak odprowadził mnie do ulicy . Nie pozwoliłam mu się odprowadzić pod dom . Lissa i Nikodem za czeli by mnie wypytywać . Jeśli oczywiście Lissa została na noc bo na pewno już są w domu . Jest 1:14 . W tygodniu siedzimy najdłużej do 00:30 .
Otworzyłam drzwi i powędrowałam na górę . Nikodem i Lissa rzucili mi się w ramiona gdy mnie tylko zobaczyli . Zapomniałam im powiedzieć , że wychodzę z imprezy . Musieli się martwić ...
I jak podoba się rozdział ? Przepraszam , że trochę długo go nie dodawałam ale jest .
Mam nadzieje , że się wam spodoba .
Podoba się ? = Skomentuj

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz