poniedziałek, 4 sierpnia 2014

Rozdział 7 ~ What the hell I'm doing here ?

Nie dając Dylanowi wyjaśnień pobiegłam w stronę lasu. Nie wiem dlaczego akurat tam. Może było najbliżej. Musiałam się trochę pośpieszyć bo Lissa mnie szukała a ja nie chciałam teraz z nikim rozmawiać . Wiem , że zrobiłam źle a dosłownie nawet nie wiem czemu to zrobiłam. Zdjęłam szpilki i pobiegłam przed siebie omijając gęstwinę drzew . Po jakimś czasie biegu , wiedziałam , że Lis mnie już nie znajdzie. Bynajmniej nie tak szybko. Usiadłam pod jednym z drzew , łapiąc się za głowę. Moje serce biło jak oszalałe. Przecież ja zdradziłam Oliviera ! Nigdy nie przyszło mi to nawet na myśl a teraz... Boże ! Co ja do cholery zrobiłam. Przecież jak on się dowie to zabije Christiana a co dopiero mnie. Łzy leciały mi po policzkach strumieniami i żadnym sposobem nie umiałam ich zatrzymać. Całe szczęście , że Lissa weszła do pokoju bo kto wie co by się jeszcze stało. Jestem totalnie zalana. I jak ja teraz wrócę do domu ? Nie myśle trzeźwo. Ugh ale ja jestem głupia . Przecież mam telefon. Pospiesznie wyciągnęlam z torebki komórkę. Szlak! Nie mam sieci . Teraz tylko muszę ją znaleźdź. Wstałam trzymając rękę z telefonem w górze i szłam przed siebie. Nawet nie zauważyłam ,że się potknęłam. Straciłam przytomność.
Obudziłam się pół przytomna w nie swoim łóżku . Głowa mi pękała . Miałam kaca i to dużego. Słońce świeciło mi po twarzy. Dopiero po chwili spostrzegłam , że jestem w samej bieliźnie . Co jest do cholery ?! Uniosłam głowę rozglądając się za czym kolwiek co by mi wyjaśniło , gdzie jestem , jak się tu znalazłam itp . Byłam w czyimś pokoju. Biała pościel okrywała moje ciało. Nagle do pokoju wszedł znajomy mi chłopak. Dylan. Och dzięki Bogu. Ale co ja tutaj robie ? I jak mnie znalazł ?
- Oo widzę , że się już obudziłaś . Jak się czujesz ? - Zapytał siadając na skrawku łóżka. 
- Chyba jest okej. Ale co ja tu robie ? I dlaczego jestem prawie naga ?
- Znalazłem cię w lesie. Razem z Lissa cię szukaliśmy. Gdy cię zobaczyłem byłaś nieprzytomna więc postanowiłem cię tutaj zabrać. A nie masz na sobie sukienki ponieważ była cała brudna i ci ją wyprałem . Powinna już być sucha więc zaraz ci przyniosę a ty idź pod prysznic.
- Oookej?- Odparłam i miałam już wchodzić do łazienki .- A , i Dylan ? 
- Tak ? 
- Dziękuje . 
- Nie ma za co Blear.
Łazienka byla połączona z pokojem więc nie miałam daleko. Stanęlam przed lustrem. Boże . Jak ja wyglądam ? Moje włosy były rozczochrane a makijaż spłynął mi po policzkach. Oczy miałam zakrwawione od ciąglego płakania. Ale mi wstyd , że Dylan mnie taką widział. 
Puściłam wode pod prysznicem i poszłam się umyć. Ciepłe strumienie wody opatulały moje ciało. 
Mogłabym siedzieć tutaj cały dzień ale nie jestem u siebie a ciepła woda nie będzie lecieć cały czas.
Umyłam szamponem włosy i wyszłam z kabiny. Okryłam sie ręcznikiem. Szczotka leżała obok umywalki więc postanowiłam rozczesać włosy. Zmyłam makijaż i wyglądałam już dość przyzwoicie. 
Ubrałam spowrotem na siebie bieliźne i wyszłam nadal okryta ręcznikiem w pokoju. Dylan już siedział na łóżku trzymając w rękach moją sukienke. Obok leżały buty. 
- Wyglądasz o niebo lepiej. 
- Taaa , wiem. 
- Powiesz mi co się wczoraj stało ? Bo Lissa nie chciała mi za bardzo powiedzieć.
- Ummm. Całowałam się z Christianem i...- Na te zdanie Christian zrobił wielkie oczy.
- I ?
- I zdradziłam Oliviera.
- O mój boże. Przecież jak on się dowie Christian będzie leżał już w grobie.Jak w ogóle do tego doszło?
- To ja go pocałowałam . Nie pytaj czemu bo sama nie wiem . A teraz tego cholernie żałuje i nie wiem co mam robić . Przecież nie moge przez nim tego ukrywać a jednocześnie nie chce go stracić . Bo jeśli się dowie to już na pewno nie będziemy parą a ja nie będę mogła żyć z poczuciem winy.
- Może go nie kochasz ? A może dlatego , że byłaś pijana.
- To , że  byłam pijana mnie nie wytłumacza. Bo przecież nie musiałam tego robić a jednak zrobiłam.
- Więc chyba Chris ci się podoba.
- Co ?! Nie. On wcale mi się nie podoba. WCALE.
- Jasne. A teraz trzymaj i się ubierz . - Powiedział wręczając mi sukienke .
- Okej.
- Jesteś głodna ? Zrobię śniadanie
- Nie ale dziękuje.
- Napewno ?
- Tak napewno .
- Ok. To ja będę na dole.
- Dobrze. - Odparłam i zaczełam ubierać sukienkę. 
Totalna wpadka. Nie . Nie podoba mi się Christian i jestem tego pewna. Po prostu on ma na mnie jakiś dziwny wpływ  i z tych emocji go po prostu pocałowałam . Może dlatego , że brakuje mi Oliviera i dawno go nie widziałam. Do tego Chris mi się śni a te sny nie są całkiem przyjemne. Nie mam pojęcia dlaczego akurat on. Gdy przypominam sobie scene z ostatniego snu , robi mi się nie dobrze. Przecież on nie jest mordercą . Nie mógłby nim być. Nie jest typem takiego chłopaka. Prędzej powiedziałabym , że jest jakimś grzecznym chłopcem niż to. Gdy już się ubrałam popatrzałam jeszcze w lustro i zeszłam na dół . Włosy zdążyły mi już wyschnąc a to przez to , że jest tak cholernie gorąco. Na dole czekał na mnie Dylan i Lissa. No to teraz zapowiada się niezłe przedstawienie... 
     

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz